wtorek, 1 września 2015

02.

Może zacznijmy od tego, co dziś zjadłam:
- kawa z mlekiem i 2 płaskimi łyżeczkami ksylitolu
- wafel ryżowy z hummusem i plastrem szynki
- pół małej miseczki wegańskiej zupy dyniowej
- 5 patyczków chlebowych  (1 ma 10 kcal)
- spaghetti z makaronem shirataki  (100g to tylko 6,4 kcal! Koniecznie o nim poczytajcie)

  Czy jest zadowolona? Nie było tak źle, choć te patyczki chlebowe były zupełnie niepotrzebne. Mogłabym też nie dodawać mleka i ksylitolu do kawy, ale na razie czarna nie przechodzi mi przez gardło. Hummus też dobrze byłoby pominąć...

  A jak było wczoraj? Hmm, o tym dniu wolałabym zapomnieć, a już zwłaszcza o serniku i lodach bakaliowych... Jedyne, co mam na swoje usprawiedliwienie, to to, że świętowaliśmy imieniny bliskiej mi osoby.

  Mam zamiar dziś poćwiczyć. Nic szalonego, może 50 brzuszków i 20 przysiadów na początek? Dawno nic nie ćwiczyłam, a nie chcę jutro wstać z zakwasami stulecia.


Mój plan na wrzesień? 
- nie przekraczać 800 kcal dziennie
- codziennie ćwiczyć, cokolwiek, byle się ruszać 
- nie jeść po 16.30

  Wszystkim dziewczynom, które rozpoczęły dziś nowy rok szkolny, życzę wytrwałości w nauce (!) i odchudzaniu.
Trzymajcie się chudo! 

10 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tym makaronie myślałam w ogóle że się pomyliłaś i miało być 64kcal ;) Muszę koniecznie wypróbować.Poza tym świetny blog obserwuje i zapraszam do mnie http://mojeczarneusta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy pierwszy raz o nim przeczytałam, też myślałam, że to pomyłka, ale nie! Teraz jest bazą wszystkich moich obiadów.

      Usuń
  2. Spokojnie możesz zapomnieć o wczoraj - dzisiaj przecież mamy nowy miesiąc kochana!
    Bardzo ładny bilansik ;-) Hej, masz tyle samo wzrostu co ja - super, będę miała się z kim porównywać z BMI - a to bardzo motywuje ;-)
    Trzymaj się chudziutko!
    http://znikam-y.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dopiero teraz zauważyłam, że mamy tyle samo wzrostu! Super!
      Chudzinką jeszcze nie jjestem, ale czuję, że wkrótce nie będzie to określenie na wyrost.

      Usuń
  3. To aż niemożliwe z tym makaronem! Ciekawe czy on jest zdrowy. Plan na wrzesień wygląda całkiem dobrze ;)
    Powodzenia,
    Całusy,
    Fraise <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno bardzo zdrowy! Zachęcam do poczytania na jego temat. Jedynym minusem jest cena - ok. 8zł za 200g...

      Usuń
  4. Wszystkie się tak zachwycają tym makaronem i ja muszę przyznać, że też o nim wcześniej nie słyszałam. Nim przeczytałam w Twoim komentarzu o jego cenie, to samo mi się nasunęło, że ciekawe ile kosztuje. Bo to mocno niesprawiedliwe, że zwykły tuczący makaron, czy zwykła bułka kosztuje mniej niż coś zdrowego i niskokalorycznego, Czasami jak się jest na diecie i je się nawet mniej, to się więcej wydaje niż na dzienne jedzenie typowego Kowalskiego...

    Bardzo mi się podoba tu u Ciebie. Dodam Cię do swojej listy, jeśli pozwolisz. I zapraszam też do mnie, ale to momentami mroczne i smutne miejsce... więc bądź ostrożna. Całusy!

    http://glodnachimera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, zdrowe jedzenie jest o wiele droższe... Nawet zwykłe jabłko w wersji ekonomia kosztuje o wiele więcej.

      Usuń
  5. PS Kojarzysz mi się też z kimś, kogo kiedyś dawno tu czytałam. Czy prowadziłaś kiedyś wcześniej jakiegoś bloga pod inną nazwą?

    OdpowiedzUsuń