- kawa z mlekiem i 2 płaskimi łyżeczkami ksylitolu
- wafel ryżowy z hummusem i plastrem szynki
- pół małej miseczki wegańskiej zupy dyniowej
- 5 patyczków chlebowych (1 ma 10 kcal)
- spaghetti z makaronem shirataki (100g to tylko 6,4 kcal! Koniecznie o nim poczytajcie)
Czy jest zadowolona? Nie było tak źle, choć te patyczki chlebowe były zupełnie niepotrzebne. Mogłabym też nie dodawać mleka i ksylitolu do kawy, ale na razie czarna nie przechodzi mi przez gardło. Hummus też dobrze byłoby pominąć...
A jak było wczoraj? Hmm, o tym dniu wolałabym zapomnieć, a już zwłaszcza o serniku i lodach bakaliowych... Jedyne, co mam na swoje usprawiedliwienie, to to, że świętowaliśmy imieniny bliskiej mi osoby.
Mam zamiar dziś poćwiczyć. Nic szalonego, może 50 brzuszków i 20 przysiadów na początek? Dawno nic nie ćwiczyłam, a nie chcę jutro wstać z zakwasami stulecia.
Mój plan na wrzesień?
- nie przekraczać 800 kcal dziennie
- codziennie ćwiczyć, cokolwiek, byle się ruszać
- nie jeść po 16.30
Wszystkim dziewczynom, które rozpoczęły dziś nowy rok szkolny, życzę wytrwałości w nauce (!) i odchudzaniu.
Trzymajcie się chudo!

Nigdy nie słyszałam o tym makaronie myślałam w ogóle że się pomyliłaś i miało być 64kcal ;) Muszę koniecznie wypróbować.Poza tym świetny blog obserwuje i zapraszam do mnie http://mojeczarneusta.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńGdy pierwszy raz o nim przeczytałam, też myślałam, że to pomyłka, ale nie! Teraz jest bazą wszystkich moich obiadów.
UsuńSpokojnie możesz zapomnieć o wczoraj - dzisiaj przecież mamy nowy miesiąc kochana!
OdpowiedzUsuńBardzo ładny bilansik ;-) Hej, masz tyle samo wzrostu co ja - super, będę miała się z kim porównywać z BMI - a to bardzo motywuje ;-)
Trzymaj się chudziutko!
http://znikam-y.blogspot.com/
O, dopiero teraz zauważyłam, że mamy tyle samo wzrostu! Super!
UsuńChudzinką jeszcze nie jjestem, ale czuję, że wkrótce nie będzie to określenie na wyrost.
To aż niemożliwe z tym makaronem! Ciekawe czy on jest zdrowy. Plan na wrzesień wygląda całkiem dobrze ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia,
Całusy,
Fraise <3
Podobno bardzo zdrowy! Zachęcam do poczytania na jego temat. Jedynym minusem jest cena - ok. 8zł za 200g...
UsuńWszystkie się tak zachwycają tym makaronem i ja muszę przyznać, że też o nim wcześniej nie słyszałam. Nim przeczytałam w Twoim komentarzu o jego cenie, to samo mi się nasunęło, że ciekawe ile kosztuje. Bo to mocno niesprawiedliwe, że zwykły tuczący makaron, czy zwykła bułka kosztuje mniej niż coś zdrowego i niskokalorycznego, Czasami jak się jest na diecie i je się nawet mniej, to się więcej wydaje niż na dzienne jedzenie typowego Kowalskiego...
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba tu u Ciebie. Dodam Cię do swojej listy, jeśli pozwolisz. I zapraszam też do mnie, ale to momentami mroczne i smutne miejsce... więc bądź ostrożna. Całusy!
http://glodnachimera.blogspot.com/
Niestety, zdrowe jedzenie jest o wiele droższe... Nawet zwykłe jabłko w wersji ekonomia kosztuje o wiele więcej.
UsuńPS Kojarzysz mi się też z kimś, kogo kiedyś dawno tu czytałam. Czy prowadziłaś kiedyś wcześniej jakiegoś bloga pod inną nazwą?
OdpowiedzUsuńJakieś 6 lat temu prowadziłam bloga.
Usuń