Marzę o chudych nogach, wystających kościach. O ubraniach w rozmiarze XS i o tym, by ludzie opisując mnie używali takich zwrotów jak ,,ta chuda dziewczyna''. Wiem, że jestem w stanie osiągnąć ten cel, tylko potrzebuję do tego mnóstwa siły i motywacji. Właśnie dlatego zakładam tę stronę, by poznać inne dziewczyny, które przeżywają to samo.
Boję się października i nowego roku akademickiego. Trudniej jest dla mnie pilnować swojego jadłospisu, gdy od rana do wieczora jestem poza domem i nie mogę przygotowywać dla siebie posiłków. Jak nie trafić w czasie przerwy między zajęciami do pizzerii, kiedy reszta znajomych właśnie tam się udaje? Jak opanować tak krępujące burczenie w brzuchu w czasie wykładu? Co odpowiedzieć, gdy pytają, dlaczego nic nie jesz? Ale jeszcze nie zaczął się wrzesień, o studia będę się martwić później.
Życzę Wam silnej woli!

Już prawie połowa drogi za Tobą, wow :) 15 kg Ci zleciało, a został jeszcze cały miesiąc - tylko patrzeć jak cała szafa idzie do wymiany, bo wszystko za duże :) Powodzenia.
OdpowiedzUsuńJuż teraz nie mam w czym chodzić :). A gdybym tak mogła w końcu kupić coś w rozmiarze s... To dopiero motywacja!
UsuńMamy podobny wzrost i wagę. Widzę, żę już dużo osiągnęłaś.
OdpowiedzUsuńJesteś silna, pamiętaj o tym i możesz wszystko! Powodzenia w dążeniu do wymarzonego celu. :*
Dziękuję!
Usuń