Bilans:
- kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami ksylitolu
- 2x wawel ryżowy z hummusem i plastrem szynki
- jabłko
- pomidor z przyprawami
- danie chińskie (warzywa, grzyby, kawałki kurczaka)
- łyżka buraczków
- pół łyżki czerwonej fasoli
- 5 suszonych daktyli, 1 suszona figa
- 2 kostki czekolady
Dziś rano waga pokazała 66,2 kg. Czyli jednak chudnę! Powoli, ale mimo wszystko kilogramy lecą. Chciałabym do końca września ważyć 63 lub 64 kg, muszę wziąć się w garść i nie podjadać. Powinnam też w końcu zacząć ćwiczyć... Ale sport to coś, czego szczerze nie znoszę! Tylko narciarstwo sprawia mi przyjemność, ale z oczywistych względów nie mogę w ten sposób ćwiczyć zbyt często. Jakiś czas temu codziennie przez pół godziny kręciłam hula hop, nie wspominam tego najgorzej... Chyba czas odkurzyć kółko. A może wy polecicie mi jakieś ćwiczenia? Może coś na YouTube?
Powoli zaczynam kupować książki na studia, robić miejsce w szafkach na zeszyty. Przerażają mnie przedmioty, które mam mieć w tym roku, nie wiem, jak zdam egzaminy. Czeka mnie duuuuużo pracy... Ale jeszcze większym lękiem napawa mnie myśl o codziennym wstawaniu przed świtem. Jak wygrzebać się z łóżka, gdy pod kołdrą jest tak ciepło, a wokół tak zimno? Uwielbiam jesień, zimę wręcz kocham, ale te lodowate poranki nawet dla mnie są uciążliwe.
No właśnie, jesień... Sklepy pełne są mięciutkich swetrów, świeczek o otulających zapachach i dekoracji w kolorach spadających liści. Wcześniej robi się ciemno, coraz częściej można zagrzebywać się na kanapie pod grubym kocem. Uwielbiam tę atmosferę! Mam nadzieję, że w roku akademickim znajdę chwile na czytanie kryminałów w jakimś przytulnym otoczeniu.

Ja też uwielbiam jesień i zimę. :)
OdpowiedzUsuńLepiej chudnąc powoli. Na pewno uda Ci się schudnać jeszcze te 3 kg do końca września.
Trzymaj się cieplutko! :*
Jesień i zima to moje ulubione pory roku :)
OdpowiedzUsuńWaga spada, gratulacje :D Dasz radę.
Trzymaj się :*
Jesteś już blisko swojego pierwszego celu :D Gratuluję spadku wagi, niech będzie dla ciebie większą motywacją.
OdpowiedzUsuńJa najbardziej z programów na yt lubię tiffany i melb są przyjemne, a ich ćwiczenia niezbyt męczące, chociaż mel potrafi dać w kość.
Zapraszam cię przy okazji na mojego bloga i forum ^^
http://bebeauty-proana.blogspot.com
Ja też kocham leżeć opatulona w kołdrę i cieplutki szlafroczek w łóżku, ale wychodzenie z niego to jest katorga! Rano jest kompletnie lodowato, czuję jak się trzęsę jak idę na autobus :/ Ja jestem zdecydowaną fanką wiosny i gorącego, upalnego lata!
OdpowiedzUsuńTaaak, sklepy i jesienne wszystko... Brrr! Dzisiaj rozładowałam taką masę jesiennych ciuchów, kurtek, dodatków i wszystkiego, że mam dosyc na jakiś czas!
Fajnie, że waga spada! Gratulacje! Trzymaj się chudziutko!
znikam-y.blogspot.com
Świetny bilans Kochana ! *.*
OdpowiedzUsuńRównież uwielbiam wylegiwać się pod kocem, ale mimo to nie lubię jesieni...
Bardzo się cieszę, że kilogramy spadają, gratuluję.
Powodzenia *.*
Ja się nie mogę doczekać świąt Bożego Narodzenia :)
OdpowiedzUsuńCo do ćwiczeń polecam Ci Mel b, a u mnie w najnowszym poście znajdziesz linki do ćwiczeń na brzuch :) Na pewno będziesz ważyła tyle, ile chcesz z ich pomocą.
http://doesthinnermeanbetter.blogspot.com/
Jeśli lubisz narciarstwo, na pewno znajdziesz coś jeszcze ;) Sport i aktywność fizyczna jest ważna, ci ludzie co żyją w zdrowiu te 90 lat lub 100 zawdzięczają siły codziennemu ruszaniu się. Łatwiej mówić, trudniej zrobić, sama czasem muszę się zmuszać do jakichś ćwiczeń :D Bardzo lubię jednak hula hop, jak nie kręcę codziennie to aż dziwnie się czuję. Fajnie się to robi przy dobrej książce lub filmie, czas leci szybciej.
OdpowiedzUsuńMoże spróbuj zumbę/ aerobik/ yogę / skakankę / jazdę na rowerze? Z takich ćwiczeń na YT lubię Mel B i Tiffany, są bardzo motywujące. Chodakowska daje szybkie efekty, ale niektórym nie pasuje, jednak nie zaszkodzi spróbować z nią ćwiczyć 1-2 tygodnie i wtedy wydać jakiś osąd.
Mam te same odczucia co do jesieni, uwielbiam tę atmosferę! :) Ciepłe swetry, gruby koc, herbata z cytryną, czytanie książek, deszcz za oknem, poranne mgły, zupa dyniowa, wrzosy w wazonie.. Nic tego nie przebije :D
Trzymaj się ;>
Ładny bilans ;) Super, że waga wraca. Ja kiedyś nienawidziłam biegać, ale jak spróbowałam w swoim tempie, na spokojnie to uwielbiam to teraz. Poza tym lubię bardzo ergometr wioślarski ;**
OdpowiedzUsuńStudia są super :D
Powodzenia na diecie,
Fraise ;*