Bilans
- wawel ryżowy
- kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami ksylitolu
- pierś kurczaka z warzywami
- 3,5 kostki gorzkiej czekolady
- jabłko
- wawel ryżowy z hummusem i włoską szynką
Dziś jest źle. Fatalnie się czuję, nie mam energii na cokolwiek. To chyba wina przeziębienia... W nadziei na polepszenie samopoczucia zjadłam trochę gorzkiej czekolady, ale zamiast lepszego humoru przyszły wyrzuty sumienia. Nie wiem, co ze sobą zrobić - gdy leżę, czuję się źle, gdy próbuję coś robić, jest jeszcze gorzej. Chyba pozostaje mi wziąć gorąca kąpiel i zapakować do łóżka.
Rano byłam z mamą na zakupach, jak za dawnych lat. Z żadną przyjaciółką nie zwiedza się galerii handlowych tak miło, jak z mamą! Kupiłam kilka sweterków, oczywiście wszystkie w rozmiarze L... Może już zawsze będę nosiła takie ubrania? Cóż, i tak jest lepiej niż kilka miesięcy temu, kiedy to często XL okazywało się za małe...
Jak widać, mam fatalny humor. Kończę już ten wpis, bo chyba nikt nie lubi czytać takiego marudzenia. Mam nadzieję, że wy tryskacie energią!

Każdy ma czasem takie gorsze okresy. To na pewno minie i wszystko będzie dobrze. Trzymaj się Kochana,
OdpowiedzUsuńCałusy,
Fraise <3
Kochana, teraz był tak gwałtowny przeskok temperatury, że wcale się nie dziwię , że wszyscy wkoło zaczynają chorować! Wskakuj do łóżka i wygrzej się porządnie i wizualizuj sobie, że niedługo to będą sweterki w rozmiarze S ;*
OdpowiedzUsuńTrzymaj się chudziutko!
znikam-y.blogspot.com